Bailey and Potter, CPA
erasmusplus
 

Historia szkoły...


Fragment wydawnictwa Towarzystwa Przyjaciół Rudy Śląskiej


     W 1922 roku było bardzo mało śląskiej inteligencji. Dlatego władze, na czele z pierwszym Wojewodą Śląskim Józefem Rymerem, przywiązywały dużą wagę do rozwoju polskiego szkolnictwa średniego. Tak samo ówczesne władze Rudy, na czele z naczelnikiem gminy Antonim Sieroniem - niezależnie od załatwiania rozlicznych problemów organizacyjnych i komunalnych - starały się także usilnie o rozwiązanie zadań dotyczących uruchomienia polskiego szkolnictwa, w tym szkoły średniej. Miały tu poparcie starosty Aleksandra Troski. Trzeba, bowiem w tym miejscu przypomnieć, iż w latach 1922-24 istniał powiat rudzki, a Ruda była oczywiście jego stolicą.
     Istniało wiele argumentów na to, aby w Rudzie utworzyć polską szkołę średnią. Po pierwsze była dużą, liczącą ponad 20 tysięcy mieszkańców, silnie uprzemysłowioną miejscowością, w której setki młodzieży pragnęło uczyć się w polskim gimnazjum. Ruda była przecież silnym ośrodkiem polskim, co uwidoczniło się zwłaszcza w czasie powstań śląskich i Plebiscytu, kiedy za Polską głosowało 6212 wotantów. Stanowiło to ponad 60 proc. uprawnionych do głosowania. Po drugie w miejscowości istniały długoletnie tradycje polskich stowarzyszeń oświatowych, takich jak Towarzystwo Oświaty na Śląsku i oddział Towarzystwa Czytelni Ludowych. Po trzecie występowały wielkie potrzeby kadrowe, ponieważ Ruda była starym, rozwiniętym ośrodkiem górniczym. Obok kopalni działała koksownia i cały szereg mniejszych zakładów przemysłowych. Miało tu swoją siedzibę Rudzkie Gwarectwo Węglowe. Potrzeby kadrowe występowały też w administracji, oświacie, służbie zdrowia, budownictwie, handlu i w wielu innych dziedzinach. Po czwarte polską szkołą średnią była także zainteresowana robotnicza młodzież ościennego Orzegowa i pobliskiej Goduli.
     Starania rudzkich władz zostały uwieńczone sukcesem i w 1922 roku władze wojewódzkie powołały do życie polskie gimnazja męskie i żeńskie. Powyższe placówki oświatowe rozpoczęły działalność w budynkach dawnych średnich szkół niemieckich(szkoły zostały utworzone przez właściciela rudzkich kopalń hrabiego Franciszka Ballestrema, Niemca, którego przodkowie pochodzili z Włoch. Szkołę męską utworzono w 1895 roku, natomiast żeńską - dwa lata później. Były to placówki oświatowe dla dzieci urzędników niemieckich. W 1916 roku zostały przekształcone w średnie szkoły realne i przeszły na własność gminy. W roku szkolnym 1921/22, z powodu ruchów migracyjnych ludności pochodzenia niemieckiego, praktycznie nie prowadziły już działalności. W Lipcu 1922 roku, tuż po uroczystym przejęciu Rudy przez władze polskie, ostatni dyrektor Hertzok przekazał agendy szkolne ks. katechecie Oskarowi Cichemu, który tymczasowo nimi kierował do chwili mianowania dyrektora przez polskie  władze oświatowe). KOMUNALNE GIMNAZJUM MĘSKIE otworzyło swoje podwoje w gmachu przy ulicy Mickiewicza 15, natomiast KOMUNALNE GIMNAZJUM ŻEŃSKIE - w budynku przy ulicy 3-go Maja 6 (obecnie Wolności 6). Pierwszym dyrektorem, kierującym jednocześnie obydwoma placówkami, został prof. Franciszek Gąsiorek, powołany na to stanowisko przez Wydział Oświecenia Publicznego Urzędu Wojewódzkiego Śląskiego w Katowicach, przejmując protokolarnie agendy szkolne od ks. katechety Oskara Cichego.
     Możliwość kształcenia się w gimnazjach polskich spowodowała dość szybki wzrost liczby uczniów. O ile w szkołach niemieckich wiedzę zdobywało zaledwie kilkadziesiąt osób, to polskie gimnazja przyjęły już w pierwszym roku działalności 83 chłopców i 115 dziewcząt, rok później w szkole uczyło się już 127 chłopców i 147 dziewcząt. Z nielicznych, odszukanych do dziś dokumentów wynika, że pochodzili oni przeważnie z rodzin robotniczych, byli niezamożni, mieszkali w Rudzie Śląskiej oraz w wielu pobliskich miejscowościach, przeważnie w Orzegowie i Goduli.
     Pierwsze wydarzenia znaczne dla dziejów Komunalnego Gimnazjum Męskiego, a odnotowane w dostępnych nam źródłach, miały miejsce w 1924 r. To wtedy właśnie 36 uczniów wstąpiło do harcerstwa, zakładając pod koniec marca Harcerską Drużynę Męską, a na życzenie rodziców zmieniono profil szkół z realnego na humanistyczny. Ciągle wzrastała liczba uczniów; w roku szkolnym 1924/25 - do 142, w 1925/26 - do 174 (w tych samych latach dziewcząt zaczęło nieco ubywać w porównaniu z wcześniejszym okresem; najpierw ich liczba zmniejszyła się do 93, potem do 109).
     Następnym ważnym faktem w dziejach KOMUNALNEGO GIMNAZJUM MĘSKIEGO było nadanie mu imienia STANISŁAWA STASZICA. Wydarzenie miało miejsce w 1926 r. kiedy to w całym kraju uroczyście obchodzono 100 rocznicę śmierci znanego reformatora.
     Niedługo potem, bo 1 września 1927 r. za zgodą Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Warszawie przeprowadzono niezwykle istotną reformę - połączono męskie i żeńskie gimnazja w KOMUNALNE GIMNAZJUM KOEDUKACYJNE im. STANISŁAWA STASZICA, działające nadal pod zarządem gminy. Towarzyszyło temu utworzenie klas siódmych, których wcześniej nie było, a w rok później klas ósmych. Wykorzystując nowe możliwości zdobywania wykształcenia 13 abiturientów przystąpiło w 1929 r. do pierwszego w historii szkoły egzaminu dojrzałości. Rok później uroczyście pożegnano dotychczasowego dyrektora szkoły, a na jego miejsce powołano prof. Stanisława Molla.
     Gimnazjalistów stale przybywało. Aby polepszyć warunki uczenia się i nauczania postanowiono wybudować nowy gmach szkolny; decyzję podjęto w 1936 r. z myślą o tym, by w nowym budynku znalazło miejsce również liceum. Rok 1936 ówcześni uczniowie, nauczyciele oraz administracyjni pracownicy szkoły zapamiętali szczególnie. Przyczyną tego nie była wspomniana wyżej decyzja, lecz dwa inne bardzo ważne wydarzenia - przekazanie dla gimnazjum sztandaru ufundowanego przez Radę Rodzicielską oraz zjazd absolwentów szkoły. W czasie uroczystości przekazania i jak wymagał obyczaj ówczesnych czasów poświęcenia sztandaru uczeń klasy VIII Józef Brzezina powiedział wiersz, napisany przez siebie specjalnie na tę chwilę. Tekst wiersza odnaleźliśmy w szkolnych dokumentach:

Nasz sztandar
Sztandar nasz płynie nad głowami, 
Niezatartym piętnem ryje się w pamięć. 
On naszym sercem on zawsze z nami, 
To duma nasza, to nasza więź.
Czy okręt życia nas niesie spokojnie, 
Czy wicher losów smaga nam twarz; 
Nie słabną siły, ktoś darzy nas hojnie, 
To wspólna praca, to sztandar nasz. 
Niebo się ciemni, gromadzą się chmury 
Czy trudy nas zmienią i złamie nas cios? 
Przed nami sztandar, spojrzyj do góry 
Wytrwaj! On woła. To jego głos.
Twa wiosna minie, nadejdzie jesień, 
Już wiara słabnie, to rozpacz zła.
Kto Ciebie wesprze? Kto Cię podniesie? 
Sztandar Twą siłą, on wiecznie trwa.


     Sztandar szkolny przekazany uczniom przez dyrektora Stanisława Molla był niezwykle szanowany w Komunalnym Gimnazjum Koedukacyjnym im. Stanisława Staszica; jak wspominał po latach Alojzy Bieniasz - nosić go mogli tylko zasłużeni, najlepsi uczniowie, synowie powstańców śląskich, m. in. Joachim Gurtler, Leon Rydrych, Franciszek Strzódka.
     Do ważnych faktów w dziejach szkoły lat trzydziestych należy zaliczyć również żywe, częste kontakty jej uczniów i profesorów z jedynym polskim gimnazjum, jakie wówczas istniało w Bytomiu. W 1938 r. przy zreformowanym gimnazjum Wojewoda Śląski utworzył LICEUM, trwała budowa nowego gmachu szkolnego.
     Nie tylko fakty historyczne z najstarszych dziejów szkoły są ciekawe. Niezwykle interesująca jest również lektura szkolnych planów wychowawczych m. in. z roku szkolnego 1938/39. Nauczyciele sporządzali je m. in. w oparciu o takie zasady, jak ta, w której mówiło się o tym, że "młodzież winna wyrastać w czci i poszanowaniu dla swoich rodziców, powinna rozumieć rolę rodziny w życiu własnym i zbiorowym, winna ze szkoły wynieść przywiązanie do swego narodu i Rzeczypospolitej, zrozumienie, że byt niepodległej Polski jest największym dobrem, jakie mamy, że praca do utrwalenia go jest obowiązkiem każdej jednostki, a czynna walka z wrogiem, który by się odważył godzić w naszą niezależność obowiązuje młodzież na równi ze starszym społeczeństwem". Od 1938 r. szczególną uwagę przywiązywano w szkole do lekcji i zajęć pozalekcyjnych, które łączyły się z obronnością państwa "zwracano uwagę na wszystkie te czynniki, które przyczyniają się do wyrobienia poczucia odpowiedzialności za pracę zespołową, do rozwijania i potęgowania cnót żołnierskich, a zwłaszcza miłości Ojczyzny, poczucia honoru, obowiązkowości i woli zwycięstwa".
     Uroczyście obchodzono w gimnazjum rudzkim wszystkie święta państwowe, pielęgnowano pamięć o bohaterstwie powstańców śląskich, zaznajamiano młodzież z regionalną literaturą dawną i współczesną. Skutkiem takiego wychowania była m. in. ogromna ofiarność gimnazjalistów; dziewczęta i chłopcy z niezamożnych przecież domów ofiarowali m. in. na Fundusz Obrony Narodowej złote i srebrne kolczyki, pierścionki, łańcuszki, broszki, monety złom metali... słowem to, co kto miał najcenniejszego, posyłali też paczki z książkami i zabawkami dla biedniejszych niż oni dzieci na Podlasiu. Duża była w tym rola pedagogów, ale i rodziców gimnazjalistów, którzy bardzo chętnie współpracowali ze szkołą poprzez Radę Rodzicielską na czele z jej wieloletnim i bardzo zaangażowanym prezesem, p. Szymonem Kijowskim.

 

Masz uwagi co do funkcjonowania strony, napisz do mnie:
mirekzimala@gmail.com

Dane...

Dyrektor
mgr Leszek Dytkowski

Wicedyrektor
mgr Urszula Grzyśka

41-700 Ruda Śląska
ul. Adama Mickiewicza 15
tel/fax (032) 2 481 601

mickiewiczruda@op.pl

FUNDUSZ RADY RODZICÓW
nr konta:

64 1050 1331 1000 0022 6857 4643

Nip.  641-22-83-571

Regon: 277 492 304

ZAPRASZAMY

Historia szkoły...

    Podobnie jak dziś, tak też przed wojną istniało w szkole wiele organizacji społecznych i kół. zainteresowań. W roku szkolnym 1938/39 najaktywniej działało koło PCK oraz męska i żeńska drużyna harcerska: Nad "poziomem moralnym, naukowym", a nawet towarzyskim czuwał Samorząd Szkolny. 
    Młodzież zdobywała nowe sprawności, umiejętności i wiedzę m. in. na zajęciach szkolnych kół: Ligi Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej, przy której istniała sekcja modelarstwa lotniczego, Ligi Morskiej Kraju prowadzącej kursy pływania i żeglarstwa na obozach w Kórniku pod Poznaniem, Gimnazjalnego Koła Sportowego w sekcjach gier sportowych, piłki nożnej, lekkiej atletyki, strzeleckiej, tenisa, a także na zajęciach popularnej orkiestry, występującej w czasie uroczystości państwowych w szkole i poza nią, na zajęciach chóru, sekcji dramatycznej, która wystawiła m. in. "Antygonę" Sofoklesa, kółka krajoznawczego i przyrodniczego, kursie tańców towarzyskich i gospodarstwa domowego. Młodzież wyjeżdżała na przedstawienia teatralne do Katowic, na obozy letnie, zimowiska, wycieczki, urządzała towarzyskie wieczorki literackie i taneczne, członkowie Spółdzielni Uczniowskiej prowadzili sklepik, oszczędzano w SKO.

     Już w okresie przedwojennym gimnazjum mogło się pochwalić dobrze wyposażonymi pracowniami: fizyko-chemiczną, biologiczną, zajęć praktycznych oraz pięknym, zadbanym ogrodem z mnóstwem ciekawych roślin i dwoma basenami - akwariami. Niestety uległy one częściowemu zniszczeniu w czasie budowy nowego gmachu szkolnego.
     Warto odnotować również i to, że nauczyciele rudzkiego gimnazjum potrafili rozbudzić w uczniach chęć dalszego zdobywania wiedzy. Jak wynika z niezbyt dokładnych źródeł do 1939 r. 9 absolwentów szkoły ukończyło studia medyczne, 15 - prawnicze, 4 -filozoficzne, 6 - politechniczne,4 - dziennikarskie, 5 - wojskowe, 15 - uzyskało tytuł magistra innych specjalności; w sumie do czerwca 1939 r. 203 uczniów uzyskało świadectwa dojrzałości, a ponad 50 proc. spośród nich jeszcze przed wojną ukończyło studia.
     Absolwentów byłoby znacznie więcej, ale niestety sporo uczniów musiało rezygnować z nauki z powodu niemożności uiszczania przez ich rodziców tzw. opłat szkolnych. Były one niemałe, skoro stanowiły blisko 40 procent wpływów budżetowych szkoły.
     W 1939 r. ukończono budowę nowego gmachu szkolnego. Niestety, dzieje prężnie rozwijającej się placówki oświatowej przerwała II wojna światowa.
     Podczas okupacji w nowym budynku szkolnym kwaterowali żołnierze niemieccy, a w starym funkcjonowała szkoła zawodowa dla dziewcząt.
     Budynki nie zostały, co prawda zniszczone, ale zginęły drogie urządzenia, stanowiące wyposażenie pracowni oraz książki z biblioteki. Niektóre książki uratowali i przechowywali gimnazjaliści oraz pan Alojzy Bieniasz, woźny szkoły, który przez trudne lata okupacji, narażając swoje życie przechowywał: od 1939 r. sztandar gimnazjum, a od 1940 r. również sztandar Żeńskiej Drużyny Harcerskiej, przekazany mu przez absolwentkę szkoły Ernę Danielównę, która wspomina o tym na dalszych kartach niniejszego opracowania.
     Losy wojenne wielu nauczycieli i absolwentów związały się z walką o wolność Polski. Niektórzy zakończyli ją na wysokich stanowiskach dowódczych w szeregach Ludowego Wojska Polskiego. Uczniowie utworzyli tajną gimnazjalną drużynę harcerską.
     Niestety, nie wszyscy przeżyli wojnę:
- prof. Stanisław Moll ur. w 1900 r. w Czarnym Lesie, z rudzkim gimnazjum związał się jako nauczyciel 
w 1925 r., w latach 1930-39 był dyrektorem szkoły. W wojnie obronnej 1939 r. uczestniczył w stopniu porucznika Wojska Polskiego. Poległ na froncie w okolicach Pszczyny.
- Paweł Urbasik ur. w 1910 r. w Rudzie, ukończył szkołę w 1931 r. Był pracownikiem państwowym. 
W wojnie obronnej 1939 r. uczestniczył jako oficer Wojska Polskiego. Po kampanii wrześniowej znalazł się w ZSRR i tam zaginął.
- Engelbert Dachnowski ur. w 1913 r. w Rudzie, ukończył szkołę w 1932 r. Poległ na froncie w czasie wojny obronnej 1939 r. jako oficer Wojska Polskiego.
- Alfred Stokowy, ur. w 1914 r. w Wysokiej na Opolszczyźnie, ukończył szkołę w 1933 r. Był zawodowym oficerem Wojska Polskiego. Poległ na froncie w czasie wojny obronnej 1939 r. Pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.
- Wiktor Pasternak, ur. w 1912 r. w Rudzie, ukończył szkołę w 1934 r. Był pracownikiem państwowym. 
W wojnie obronnej 1939 r. uczestniczył jako oficer Wojska Polskiego. Poległ na froncie pod Tomaszowem Lubelskim. Pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.
- Erwin Niewiadomski, ur. w 1913 r. w Krakowie, ukończył szkołę nr 1935 r. Był działaczem harcerskim. Poległ w czasie wojny obronnej 1939 r. jako oficer Wojska Polskiego.
- Leon Rydrych, ur. w 1917 r. w Rudzie, ukończył szkołę w 1937 r. Był klerykiem. Po zamknięciu Śląskiego Seminarium Duchownego pracował jako pomocnik ślusarski. Jeden z inicjatorów ruchu oporu na Śląsku, kierownik kancelarii Śląskiego Okręgu Związku Walki Zbrojnej. Po aresztowaniu v 1941 r. został skazany przez władze okupacyjne na śmierć; zgilotynowano go w katowickim więzieniu w grudniu 1942 r
- Ernest Tkocz, ur. w 1915 r. w Gliwicach - Wójtowej Wsi, ukończył szkołę w 1937 r. Był działaczem harcerskim i studentem Wyższej Szkoły Handlowej w Krakowie. Zaginął w czasie wojny obronnej 1939 roku, w której uczestniczył jako podoficer Wojska Polskiego.
- Joachim Gurtler, ur. w 1918 r. w Rudzie, ukończył szkołę w 1938 r. był klerykiem. Po zamknięciu Śląskiego Seminarium Duchownego pracował jako robotnik montażowy. Należał do kręgu starszoharcerskiego, jeden z inicjatorów ruchu oporu na Śląsku, kierownik Związku Walki Zbrojnej w Rudzie. Po aresztowaniu w 1941 r. został skazany przez władze okupacyjne na śmierć; zgilotynowano go w katowickim więzieniu w grudniu 1942 r.
- Rudolf Maśnica, ur. w 1920 r. w Pawłowie k. Zabrza, ukończył szkołę v 1939 r., przyjęty na Politechnikę Lwowską. Jako harcerz i uczestnik ruchu oporu więziony był m. in. w Krakowie na Montelupich i w Mysłowicach. Rozstrzelano go w Rybniku w sierpniu 1942 r.
- Władysław Wiechuła, ur. w 1915 r. w Pawłowie k. Zabrza, ukończył szkołę w 1939 r. Był wybitnym działaczem harcerskim, komendantem Szarych Szeregów na powiat katowicki. Aresztowano go w grudniu w 1940 r. razem z Józefem Pukowcem. Zmarł w więzieniu w Raciborzu w 1944 r
- Franciszek Poloczek, ur. w 1923 r. w Rudzie. W 1939 r. ukończył III klasę. Brał udział jako ochotnik w wojnie obronnej 1939 r. Następnie organizował ZHP; członek tajnej komendy hufca w Rudzie. Zginął w 1942 r. w nieznanych okolicznościach. Pośmiertnie odznaczony Śląskim Krzyżem Powstańczym.
- Alojzy Suchanek, ur. w 1923 r. w Rudzie, w 1939 r. ukończył II klasę, Działacz harcerski - zginął w Oświęcimiu w 1942 r.
     Tyle nazwisk i faktów znamy do dziś. Być może jest ich więcej. Mamy nadzieję, że Czytelnicy pomogą nam uzupełnić ten wykaz po to by ocalić od zapomnienia nazwiska tych uczniów i nauczycieli szkoły, o których pamiętać powinniśmy zawsze.
     27 stycznia 1945 roku Ruda Śląska została wyzwolona przez Armię Czerwoną. Mimo toczącej się jeszcze wojny zaczęło powracać normalne życie, także do szkół. Pierwszym powojennym dyrektorem rudzkiego gimnazjum został prof. Tadeusz Ślosarczyk, dawny nauczyciel szkoły. Zajął się energicznie uruchomieniem zajęć dydaktycznych. Rozpoczęły się one od koniec lutego, na razie w starym budynku przy ulicy Mickiewicza. Nowy gmach, którego budowa została zakończona jeszcze w 1939 roku, wymagał zagospodarowania, co nastąpiło z czasem, przy pomocy władz oświatowych, kopalni "Walenty-Wawel" 
i rodziców uczniów.
     1 września 1945 r. do gimnazjum wróciło w miarę normalne życie. Rok szkolny rozpoczął się nie tylko dla młodzieży, ale i dla dorosłych, którym wojna przeszkodziła zdobyć, czy uzupełnić wykształcenie. Zdawali oni maturę w 1946 roku. Następny egzamin dojrzałości odbył się dopiero w` 1949 roku, gdy klasę maturalną ukończyła młodzież, która przystąpiła do nauki we wrześniu 1945 roku.
     W styczniu 1950 r. Ministerstwo Oświaty przejęło szkołę od Zarządu Miasta i utworzyło szkołę stopnia licealnego oraz podstawowego. W 1957 r. powstało przy niej LICEUM dla PRACUJĄCYCH.
     Rok 1959 przyniósł decyzję administracyjną o włączeniu Rudy do nowo powstającej, dużej aglomeracji miejskiej. W aktualnych do dziś granicach administracyjnych nowego miasta Ruda Śląska znalazły się trzy licea ogólnokształcące. Prawdopodobnie właśnie wtedy postanowiono każdemu z nich nadać imię. Ponieważ dawne gimnazjum im. Stanisława Staszica znajdowało się przy ul. Adama Mickiewicza i z tą ulicą zawsze kojarzyli je mieszkańcy miasta - nadano szkole imię narodowego wieszcza, rezygnując z nie używanego od 14 lat imienia reformatora.
     W siedem lat później odbyła się jedna z najpiękniejszych uroczystości w powojennych dziejach szkoły. Historyczny sztandar gimnazjalny w 30 rocznicę przekazania go szkole, a również w roku obchodów 1000-lecia Państwa Polskiego, znów wrócił na swoje miejsce, choć nieco zmieniony, m. in. z powodu nowej nazwy, jaką szkoła otrzymała. Miejscem uroczystości był Dom Kultury kopalni "Walenty-Wawel". Sztandar, który dla wszystkich zgromadzonych był symbolem szkolnych tradycji i osiągnięć, przekazali poprzez przewodniczącego Prezydium MRN Rufina Suchonia absolwenci gimnazjum - generał brygady Otton Raczniok, mgr inż. Józef Bujoczek i mgr Jerzy Pokorski w ręce najlepszych uczniów klasy XI - Danuty Warzechy, Urszuli Negacz i Janusza Bujoczka, syna Józefa. Okolicznościowy wiersz wygłosił Józef Brzezina, ten sam, który 30 lat wcześniej napisał go i wyrecytował. Niezwykle wzruszająca była również opowieść Alojzego Bieniasza, który przypomniał historię ukrywanego przez siebie sztandaru i tragiczne losy młodych ludzi, którzy przed wojną tworzyli jego poczet.
     Rok szkolny 1966/67 przyniósł kolejną reorganizację szkolnictwa; oddzielono szkołę podstawową od liceum. Niedługo potem, bo w 1974/75 roku szkolnym połączono LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE nr 1 im. ADAMA MICKIEWICZA z LICEUM dla PRACUJĄCYCH w ZESPÓŁ SZKÓL OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH nr 1 im. ADAMA MICKIEWICZA w Rudzie Śląskiej.
     Dzieje powojenne szkoły dają wiele powodów do dumy zarówno jej uczniom, absolwentom i nauczycielom. O sukcesach świadcz m. in. osiągnięcia w olimpiadach przedmiotowych i konkursach, aktywna działalność organizacji szkolnych i przedmiotowych kół zainteresowań, a także drogi naukowe i kariery zawodowe wielu absolwentów. Stosowanie zróżnicowanych i bogatych metod i form pracy dydaktycznej i wychowawczej przyczyniło się do licznych sukcesów uczniów w olimpiadach przedmiotowych oraz konkursach.